Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 109 komentarzy

Poznanie

Marcin Kotasiński - Blog Marcina Kotasińskiego o filozofii, psychologii, naukach ścisłych i duchowości. PoznaniePoznania.pl

Co znaczy „poznawać poznawanie”? – resume, cz.3 i pół

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Połącz wszystko razem.

Rozwinęła się rozmowa na blogu na Salonie24.pl przy pierwszej części: Co znaczy „poznawać poznawanie”?, z blogerem doku. Oscylowała wokół zrozumienia, jak dochodzi do zjawiska mentalnego, potocznie nazywanego „myśleć”. Pisałem o tym w tych trzech częściach: Co znaczy „poznawać poznawanie”? Ale nie połączyłem tych części w całość i może pisałem niejasno. Połączę je na przykładzie o tym, jaką rolę odgrywa poznanie w ogóle i poznanie umysłu w trakcie ewolucji człowieka na drodze od dzikiego do cywilizowanego, co to za proces.
 
Formułując na początku najprościej istotę sprawy, znaczenie słowa „myśleć” opisywałem w 2 części, jako zdarzenie, które łączy odczucia i świadome myśli, spostrzeżenia. Łączy na drodze przechodzenia, od tego, że czegoś doznajemy, dochodzi do świadomości odczucie. Ale nośnik jakim jest odczucie podaje całość, wszystko razem, bez odróżnienia przedmiotów, pojęć, relacji, języka, kategorii itp. Dopiero, gdy spostrzegamy, że coś odczuwamy, tym właśnie że spostrzegamy, rzucamy światłem świadomości, czyli rozumem na odczucie i jego treść, aby poznać jasno, co to jest, co odczuwamy. Wykonujemy wtedy szereg spostrzeżeń, które są mało uświadomione i układają się w proces myślenia o tym, co nam zdaje się na temat naszego odczucia. Albo potocznie, co wydaje nam się na temat jakiejś sprawy, która pozostaje nierozgryziona. Wtedy czujemy i w tym spostrzegamy pewne związki, a przez występowanie odczuć i spostrzeżeń na przemian, konstruujemy koncepcję na to jak rozumieć daną sprawę, a także w sposób nieco ukryty, jak czujemy (się w) tę sprawę. Odczucie ze zrozumieniem jest zgodne, gdy poznanie dojdzie do - potocznie - dobrego samopoczucia we wszystkich relacjach poznawanej sprawy, zupełnie.
 
To jest myślenie (i działanie), bo ten szerszy proces z powyższego akapitu, który jest doświadczeniem człowieka pochodzi od istoty, a ściślej od jej powielenia w proces, jak cząsteczkę aksjomatu w polimer, wzór i jego powielenie w proces. Bo istotą, czyli znaczeniem słowa „myśleć”, bo pierwotnie jest znaczeniem słowa „Myśleć” (meta) jest:
 
odczucie wypełnione aktem jego uświadomienia (poznania)
 
Lub innymi słowy, bo typ języka ma znaczenie marginalne, gdy chodzi o relacje jakie tkwią w sensie to:
 
doznanie zwieńczone oglądaniem rozumu, co było doznawane.
On dedukuje treść rozumu z doznania. Ze spostrzeżeń przedmiotów wchodzących w relacje między sobą w doznaniu. Dedukuje jakiej struktury (wiedzy) dotyczy poznanie w doznaniu.
 
Na przykład, gdy doznaję dotknięcia dedukuję jakiej części mojego ciała dotyczy, także co jest przyczyną, dedukuję po sile, rozmiarze doznania, czy zatrzymało się, czy przeszło przez skórę, a jeśli można także po temperaturze. Tworzę w umyśle strukturę doświadczenia jako rodzaj wyobrażenia, opis zawieszony w świadomości, pewny zależnie od stopnia poznania wszystkich jego relacji od doznania do pełnej jasności.
 
Przenośnia „dziki-cywilizowany”
 
Człowiek dziki albo bardzo niewykształcony reaguje emocjonalnie, także nie zna języka lub zna go słabo. Jego poznanie silnie zależne jest od zasady: nie wiem, że mam poznawać, bo co poznawać, co to wniesie? Ta zasada dotyczy wszystkich, bo jeśli zapytam, czy warto wiedzieć o jakimś wydarzeniu rozgrywającym się gdzieś albo o jakiejś zasadzie, której podlega nasze życie, gdy niewiedza o wydarzeniu lub tej zasadzie może doprowadzić do czegoś niedobrego, bo niekontrolowanego. Czy odpowiedź jaką otrzymamy będzie, że warto to wydarzenie lub zasadę znać, aby ją kontrolować? Tej zasadzie podlega każdy, poza Tym, który wie wszystko. Więc ten człowiek dziki podlega tej zasadzie w najwyższym stopniu. Im człowiek bardziej cywilizowany, tym lepiej zdaje sobie sprawę z wartości, że warto wiedzieć, bo coraz jaśniej to znaczy, że również potrafi; odnosi się do istnienia (doznania), obok poznania. Pierwszemu wiedza z większą częstością narzuca się sama, jak niekontrolowany przebieg wydarzeń na polowaniu, ranił się, bo podszedł zbyt blisko, nie odkrył lepszych narzędzi myśliwskich, nie zna hodowli, ubojni etc. Z mniejszą częstotliwością cywilizowanemu, który na podstawie doświadczeń przekształconych w wiedzę naukową ustala ramy kontroli nad poznanymi zagadnieniami i różne zmiany w tych ramach potrafi kontrolować, bo poznał jakie tu są przedmioty i możliwe relacje (reakcje). Myśliwy ma strzelbę, hodowca zorganizowane przedsiębiorstwo, zoolog też jest zorganizowany.
 
Człowiek pierwotny przez doznania i poznawanie rozumem doznań i ich warunków w trakcie ewolucji poznawał siebie i doświadczenie w danym zakresie. Ustalając przebieg tych doświadczeń i doznań według własnej wygody i użyteczności stawał się cywilizowany. Przez przejmowanie kontroli, czyli przez uzgodnienie doznań z rozumem, takich i wtedy, jakie w danym momencie chciał. Aby w ten sposób poddać kontroli siebie, własne emocje i umysł, aby ten nie stawał się niekontrolowanie dziki pod wpływem niechcianych i niekontrolowanych doznań. Wystarczy tu dostrzec owy istotowy proces poznania od odczuć do spostrzeżeń, czyli co to znaczy „Myślenie” i „myślenie”. W przypadku dziki-cywilizowany to wielo-tysiącletni proces, w przypadku procesów poznania codziennych, to procesy krótkie zaczynane od spostrzeżenia jakiegoś przedmiot („O! Jabłka (w sklepie)”) i poznanie czy doznanie zgadza się z przedmiotem („Jabłka są ładne i smaczne”). Lub jeśli przedmiotem jest samo doznanie, wtedy poznanie go dotyczy zgodności przedmiotu tworzonego w umyśle jako struktura relacji (wiedza) wydobyta z doznania poprzez szereg spostrzeżeń rozumu rzutowanych na doznanie. Rozpracowanie struktury doznania i jej warunków, czyli szerszego środowiska, w którym następuje doznanie, a może to być i światopogląd narzucający szczególną interpretację (m.in. poziom wiedzy, język) i szczególne doświadczenie zmysłowe, oba warunki występują u człowieka zawsze.
 
Wedle tego, część 1: Co znaczy „poznawać poznawanie”? wyjaśnia, że poznanie następuje w cyklach, w nich dochodzi do skokowych, bo jakościowych zmian w poznaniu przedmiotu. Wskazałem tam na trzy, gdy podmiot podlega przedmiotowi, czyli doznaje/odczuwa w przewadze. Gdy jest równorzędny przedmiotowi, bo rozpoznał pewne relacje w strukturze przedmiotu. I gdy jest nadrzędny, bo poznał przedmiot zupełnie, ale nie jego całościowy kontekst, bo to już wiedza Absolutu, meta. Gdy wejrzę w te cykle dokładnie okaże się, że jest ich więcej i można wskazać więcej jakościowych zmian, ale te trzy i czwarta meta są zmianami/cyklami najwyższego rzędu.
 
W części 2 było o istocie, czyli składowych procesu z części 1, że proces większy niż istotowy, to powielenie tego samego układu: odczucie prowadzące do spostrzeżenia. Wielość układów odczucie-spostrzeżenie to proces taki jak codzienny, czy ewolucji dzikiego do cywilizowanego. Im dłuższy proces tym więcej przedmiotów i różnych relacji. Wreszcie część 3 mówiła o tym, że dobre, bo zgodne poznanie to takie, które jest zrównoważone przez zgodność odczucia w osiągniętym zrozumieniu i zrozumienie, które wywołuje zgodne z nim odczucie. Zgodne odczucie i zrozumienie łączą podmiot i doświadczenie. Natomiast ta część 3 i pół, to resume ad hoc, aby spróbować Czytelnikowi części spiąć razem, bo wyszło w rozmowie z doku, że te prawa poznania poznania za bardzo rozciągam i zbyt abstrakcyjnie, co utrudnia łatwe zrozumienie całego konceptu.
 
Najtrudniejsze, bo najbardziej przewrotne jest zrozumienie, że to co jest doznaniem i źródłem myślenia, ta największa tajemnica, wyjaśnia się w trakcie poznawania, przechodzi w rozum, przeistacza się przez stopniowe spostrzeganie w szereg odczuć i spostrzeżeń. To morfogeneza, przy każdym przeistoczeniu („algorytmu” odczucie-spostrzeżenie) objęte wiedzą zostaje nowe z tym, co poznane wcześniej. To dzieje się na co dzień w naszym poznaniu. A więc najlepszą definicję słowa odczucie, czy doznanie znaleźć można w doświadczeniu, które wywołuje poznanie, co doświadczane, czy odczuwane, przez bezpośrednie istnienia w danym stanie, nie przez mowę o nim, ta później. Okaże się, że zmienia się treść, to do czego prowadzi. Zaś doznanie i/lub świadomości (poznanie), to dwie skrajne formy poznawania, pomiędzy którymi przeistacza się proces przejścia treści poznawanej z formy odczucia do formy rozumu, czyli postaci oświetlonej świadomością. Te dwie formy poznawcze są niezmienne. Morfogeneza będzie tu polegać na wykonaniu tej samej czynności, wzoru: odczucie-spostrzeżenie, ale z dopisaniem kolejnego przedmiotu i relacji w strukturze.
 
Można powiedzieć o tak oczywistych przypadkach poznania uczuciowego i poznania rozumowego, jak zachowanie, czyli wyraz pojęcia jakim jest np. radość, miłość, niezadowolenie, czy smutek w zachowaniu. Te najpierw i zawsze utożsamione są z doznaniem, gdy znajdą nazwę w języku używanym przez rozum oddawane są słowami; przejście przedmiotu z doznania do świadomości. Wszędzie takie samo, ale używa różnych przenośni i przedmiotów.  

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031