Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 109 komentarzy

Poznanie

Marcin Kotasiński - Blog Marcina Kotasińskiego o filozofii, psychologii, naukach ścisłych i duchowości. PoznaniePoznania.pl

Nowe elity: elitaryzm, egalitaryzm, a może coś nowego?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Uzgadnianie społecznych sprzeczności

 Przedstawione przeze mnie niedawno kryterium Prawdy absolutnej i jego uzupełnienie będące równocześnie przedmiotem mojej pracy doktorskiej (co znaczy, że będzie lepiej wyjaśnione) jest źródłem nowego spojrzenia na Rzeczywistość, a więc jest też źródłem nowych koncepcji naukowych. Jedną z nich spróbuję naświetlić w tym tekście. Koncept ten dotyczy struktury społecznej, w tym struktury elit i relacji elit do wolnych ludzi.

 
Przypomnę krótko to kryterium. Jest to struktura trzech relacji:
Pierwsza: poznaj w sposób zgodny, czyli gdy zgadzasz się ze swoim poznaniem, nawet jeśli nie jest ono zupełne, wyjdzie to przy drugiej relacji.
Druga: użyj swojego poznania, czyli zastosuj je, a więc utożsam się z zaakceptowaną wiedzą i działaj w jej myśl.
Trzecia: to metarelacja, powstaje gdy poznanie zgadza się z użyciem, gdy dwie pierwsze zgadzają się ze sobą, bo poznanie pozwala się zgodnie użyć lub odwrotnie, gdy użycie potwierdza poznanie.
 
Jak ma się to do relacji elit i wolnych ludzi? Posługując się „Słownikiem Terminów i Pojęć Filozoficznych” autorstwa Antoniego Podsiad, PAX, W-wa 2000r., wyjaśnię podstawowe cztery pojęcia:
 
Elita: W społeczeństwie hierarchicznie uwarstwionym – grupa jednostek o najwyższym statusie. To politycy, wojskowi, przedstawiciele wielkiego kapitału, naukowcy, przedstawiciele religijni, ten kto trzyma i ma wpływ na władzę, kształtuje postawy społeczne, tworzy, przekazuje i realizuje Idee społeczne.
 
Elitaryzm: Pogląd oparty na założeniu, że rządy w państwie powinna sprawować elita. Pewne grupy i jednostki są bardziej wartościowe od innych z powodu swojego urodzenia, umiejętności, wiedzy, majątku, rozwoju osobistego, cielesności albo tej nieszczęsnej rasy. Z tego powodu mają uprzywilejowaną pozycję społeczną. Pogląd ten zakłada hierarchiczność, nadrzędność elity względem ludzi wolnych, co w praktyce znaczy niedostępność elit. Jest przeciwstawiany egalitaryzmowi, demokratyzmowi, pluralizmowi.
 
Egalitaryzm: Znaczy dążący do zrównania. Pogląd głoszący pełną równość szans życiowych oraz praw w odniesieniu do wszystkich obywateli jako postulat etyczny i Ideał społeczny. Równość pod względem ekonomicznym, społecznym, politycznym.
 
Wolni ludzie: Wszyscy, którzy nie uczestniczą w elitach, nie tworzą względnie zorganizowanej struktury jaką tworzą elity, bo te także nie są jednorodne. Można powiedzieć, że robią i myślą, co chcą, nie determinuje ich, jak elity, dążenie do władzy i utrzymywanie swojej nadrzędnej pozycji w społeczeństwie.
 
Jak ma się to do struktury kryterium Prawdy absolutnej? Pierwsza relacja poznawcza z kryterium jest relacją hierarchiczną, nadrzędną względem przedmiotu poznania. Odpowiada pojęciu elit i elitaryzmu. Przedmiot poznania lub podmiot społeczny jest poddany poznaniu. To nadanie sobie prawa do orzekania o czymś jakie jest prawdziwie. Ta relacja odznacza się wolnością, bo rezerwą względem przedmiotu poznania lub podmiotu społecznego, który w tym przypadku reprezentują wolni ludzie.
 
Relacja druga, użycia poznania w wyniku utożsamienia z tym, co zostało poznane odpowiada pojęciu egalitaryzmu. To relacja tworzenia tożsamości z przedmiotem poznania lub podmiotem społecznym, wolnymi ludźmi, aby odnieść się do nich w sposób uwrażliwiony i serdeczny, nadać im równe prawo, prawo do oceny elit, prawo do decydowania. To relacja uznająca równość na podstawie człowieczeństwa i jego podstawowych cech jakimi są rozum i uczucia, niezależnie od poziomu rozwoju rozumu i uczuć, ale w celu umożliwienia rozwoju podmiotu społecznego, podniesienia go, czyli poprawienia jego sytuacji życiowej. W wyniku umożliwia wydobycie ludzi utalentowanych, potencjalnie elitarnych, ich rozwój i budowanie dobrze funkcjonującego społeczeństwa, bo to ma oparcie w elitach, nie jest tylko przedmiotem do używania, co nieodłącznie towarzyszy elitaryzmowi.
 
W odniesieniu do istniejącej obecnie sytuacji nie można tu zastosować trzeciej metarelacji, zgodności pomiędzy elitaryzmem i egalitaryzmem. W historii myśli filozoficznej, socjologicznej i politycznej, elitaryzm i egalitaryzm stały do tej pory w opozycji, uznawane są za poglądy wykluczające się. Spróbujmy to zmienić, bo jeśli owe wykluczanie się ma być Prawdą, musi się jednak zgadzać, ale zgodności dziś nie tworzy.
 
Nowa elita, której strukturę można zbudować w oparciu o niniejszy koncept ma być jednocześnie elitarna i egalitarna. Zrealizować można to w sposób następujący. Myślę, że jasnym jest, że elity zależą od wolnych ludzi, od ich dobrostanu rozumianego bardzo szeroko. Bogactwo ekonomiczne wolnych ludzi, to równowaga społeczna pod względem materialnym, większe przychody dla państwa, zadowolenie społeczne itp. Bogactwo psycho-duchowe, co znaczy, że wolni ludzie mogą liczyć na poważne traktowanie, poznanie Prawdy o państwie, jego funkcjonowaniu i organizacji. To dobre rozumienie własnej sytuacji społecznej, a także dobre samopoczucie, czyli dobre odczuwanie w społeczeństwie, zadowolenie i wiara, że rządzą dobre elity, które zadbają o dobrostan wolnych ludzi. Gdy bowiem dzieje się odwrotnie, pojawiają się społeczne niepokoje stanowiące zagrożenie dla istnienia elit, chociażby w zmianie rządów, nie wspominając o protestach, czy bardziej otwartym wyrazie buntu.
 
A więc, elita ma przyjąć równocześnie obie relacje z kryterium. Pierwsza, poznawcza i hierarchiczna, jest relacją poznania stanu społeczeństwa. W wyniku jej powstania elita utożsamia się ze zdobytą wiedzą o stanie społecznym, po czym stosuje swoją wiedzę na społeczeństwie. Jeśli społeczeństwo jest w stanie dobrym zastosowanie tej wiedzy ulegnie potwierdzeniu w doświadczeniu. Na przykład, elita poznaje, że społeczeństwu powodzi się dobrze i jako takie jest ono zdolne do uczynienia czegoś na rzecz swojego kraju, zatem stosuje swoją wiedzę, która w wyniku ma przynieść realizację przyjętego przez elitę założenia. Jeśliby stan społeczeństwa nie był dobry, co jasne, realizacja nie powiedzie się w sposób zupełny lub wcale. Może to być zdolność do płacenia wyższych podatków, zdolność zaakceptowania nowych ustaw, które zakładają zrozumienie przez społeczeństwo potrzeby, jaka jest przesłanką dla nowej ustawy. Podając jaskrawy przykład, czy społeczeństwo jest zdolne do zaakceptowania małżeństw homoseksualnych albo zalegalizowania marihuany. Dziś nasze ma z tym trudność, ale jak wiemy są kraje, w których społeczeństwa zaakceptowały te pomysły i wprowadziły w życie. Zatem w drugiej relacji, chodzi o proponowanie takich zmian, wywieranie takiego wpływu, który jest akceptowany przez społeczeństwo. W przypadku stosunku tylko elitarystycznego, zmiany są narzucane bez względu na efekty społeczne. W przypadku egalitaryzmu, elity realizują zmiany jakie oczekuje społeczeństwo, ale nie biorą pod uwagę ich wpływu na losy kraju i efekt społeczny. Robią, co wolni ludzie sobie zażyczą, ale nie biorą za to długofalowej odpowiedzialności, jest to więc populizm.
 
Elity funkcjonujące według kryterium Prawdy absolutnej mają za zadanie przyjąć obie relacje. Jeśli pierwsza jest przyjęciem pewnego pomysłu i wolą narzucenia tego pomysłu wolnym ludziom. Druga jest sprawdzianem tego pomysłu, tworzeniem tożsamości z wolnymi ludźmi, na przykład w społecznym dialogu, w celu sprawdzenia, czy ci zgadzają się na zmianę, czy ich kondycja pozwala na jej wprowadzenie, co następuje przez przyjęcie ich pozycji, tożsamość. Można powiedzieć, że to egalitaryzm weryfikujący elitaryzm. Dopiero, gdy relacja poznawcza ulega potwierdzeniu w drugiej, relacji użycia, powstaje trzecia, metarelacja pomiędzy poznaniem i użyciem, która informuje, czy zamysł elit zgadza się z możliwościami społecznymi, a wprowadzenie proponowanej zmiany powiedzie się i znajdzie pozytywny oddźwięk społeczny, czyli zostanie poparta przez wolnych ludzi i zacznie funkcjonować prawidłowo dzięki wspólnej pracy.
 
Innymi słowy, elity zachowują swoją nadrzędną pozycję dzięki jej weryfikowaniu w tworzeniu tożsamości ze społeczeństwem, dzięki egalitaryzmowi, zrównywaniu się i sprawdzaniu na tej drodze, czy wolni ludzie mają się dobrze, akceptują elity i ich pomysły na kształtowanie kraju i społeczeństwa. Na drodze zgodności powstającej przez naprzemienne użycie elitaryzmu i egalitaryzmu wszyscy zachowują swoją pozycję i uzyskują to, co w danym czasie jest potrzebne. Powstaje owa metarelacja zgodności pomiędzy elitą a wolnymi ludźmi, poznaniem i użyciem.
 
Dodam dla uzupełniania, że takie kryterium i możliwe funkcjonowanie całego społeczeństwa wynika z samopoznania i procesu poznawania Boga, z Natury rzeczy. Ten na dzisiaj wydaje się elitarny, niedostępny, ale dlaczego? Dlatego, ponieważ nie prowadzimy autentycznego poznania Absolutu. My dziś twierdzimy, że wiemy jaki On jest, w teologii i nauce funkcjonuje przekonanie o Jego niepoznawalności, a więc można wierzyć, poznanie sobie darować. Tymczasem jest inaczej, podmiot poznający, gdy zamiast twierdzić szuka Go w swoim doświadczeniu zaczyna uzyskiwać sygnały o Jego istnieniu, bardzo różne, ale o wspólnej cesze jaką jest weryfikowalna zgodność czegoś z czymś. Znaczy to, że elitaryzm Boga ulega zmianie na egalitaryzm. Dokonuje się postęp poznawczy, a Bóg okazuje się realizować, właśnie naprzemienność elitaryzmu i egalitaryzmu umożliwiając jednostce zbliżanie się do Niego. Wskazane kryterium Prawdy absolutnej jest wynikiem mojego procesu samopoznania, który przyniósł taki i o wiele szerszy efekt.
 
Łącząc wszystkie te elementy razem można powiedzieć, że możliwość funkcjonowania elit i wolnych ludzi w sposób meta-zgodny, jaki wskazuje trzecia relacja kryterium Prawdy możliwe jest, gdy elity spełniają swoje nadrzędne zadanie jakim jest elitaryzm intelektualny. Czyli gdy elitarny jest ten, kto realizuje cnoty społeczne, kto posiada nadrzędną pozycją, bo odznacza się wartościami najwyższymi: Prawdziwością, czyli wypowiada i realizuje to, co się zgadza obiektywnie, oferuje uwrażliwienie na wolę i stan wolnych ludzi, czyni to w sposób wolny, bo wie, że właśnie to jest wartościowe poznawczo i pragmatycznie. W wyniku tworzy szeroki dobrostan społeczny, Szczęście. Zatem elitą jest ten, kto od siebie pierwszego wymaga zgodnej tożsamości ze społeczeństwem. Dowiaduje się o swojej elitarnej pozycji od wolnych ludzi, nie jedynie z własnego mniemania, bo ich poznanie deklaracji elitarności ulega potwierdzeniu w ich doświadczeniu, dobrym przeżywaniu budzącym zadowolenie i będącym sygnałem dla władzy, elit, że są elitą, bo tworzą zgodę społeczną i dobrze funkcjonujący kraj.

KOMENTARZE

  • @Autor
    Właściwie, to nie powinienem komentować. Musiałbym dokonać totalnej krytyki ujęcia.
    Aby to zrobić - należałoby zająć się szeregiem wniosków i założeń, co wymagałoby opracowania chyba dłuższego niż tekst.
    Już samo twierdzenie o Prawdzie absolutnej - jest wątpliwe, a w zasadzie błędne. Należałoby podać definicje - bo jak inaczej z tym polemizować?

    W sumie: oceniam, że opracowanie jest dopiero krokiem w kierunku poznania. A daje się zauważyć, że punktem wyjścia jest elitaryzm (hierarchiczność) do którego "włącza się" egalitaryzm. A to są odrębne drogi.

    Zatem: jeszcze duzo pracy przed Panem. Życzę powodzenia.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:35:08
    Nie wiem po co wysila się pan na tworzenie niezgody. Skoro, jak sugeruje pan swoim komentarzem, chce coś wyjaśnić, uzgodnić, pisz pan jasno, zamiast męczyć mnie swoją uszczypliwością.


    Prawda to zgodność strukturalna czegokolwiek z czymkolwiek
    http://poznanie.neon24.pl/post/138992,kryterium-metateorii-prawdy
  • @Marcin Kotasiński 10:07:16
    Robi Pan coś, co nawet nie bardzo zasługuj na polemikę: miesza Pan porządki.
    Prof. Koneczny stwierdzał jednoznacznie: z mieszania cywilizacji (tu porządków) zawsze powstaje tworek o najgorszych cechach swych "rodziców".
    A Pan próbuje połączyć elitaryzm z egalitaryzmem.


    Ma Pan swojego Promotora, recenzentów; oni biorą pieniądze za swoje uwagi. Ja wyrażam tylko swoją opinię.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:42:05
    Porządkuję, nie mieszam.
    Proszę pana, nasza samoświadomość, czyli świadomość świadomości, dlatego ma sens, bo jedna ze świadomości poznaje, że druga istnieje. Oto naturalny sposób porządkowania, poznaje, że istnieje, a więc istniejąc może poznawać, a poznając, poznaje, że istnieje itd. To naprzemienność, nie pomieszanie.

    W odniesieniu do elit, najpierw poznanie, że się jest elitą, że ta elita ma prawo rządzić, poznaje jak chce kształtować kraj, a następnie, że chce narzucić daną zmianę. Teraz "mieszam porządki". Mając swój plan, poznaje stan społeczny, np. w dialogu z ludźmi, czy innych badaniach, w trakcie czego przedstawia swoją propozycję. Reakcja społeczeństwa świadczy o gotowości na realizację owego zamysłu. Gdy jest gotowe, zgadza się, gdy nie, protestuje. Zostało więc użyte poznanie. Jeśli nie gotowe, dalsze poznanie pozwala zdiagnozować jakie zmiany muszą poprzedzić tę główną. Więc znów używa poznania w odniesieniu do zmian wcześniejszych, konstruując w ten sposób sytuację prowadzącą do zgodnego wprowadzenia zmiany głównej. Stopniowo i w sposób uporządkowany.

    Proszę pana, znam różnych profesorów i każdy mówi co chce, rację mają zwykle cząstkową. A promotor i opiekun zajmują się metateorią Prawdy, elity nie są przedmiotem mojej pracy dr
  • @Marcin Kotasiński 11:41:12
    "W odniesieniu do elit, najpierw poznanie, że się jest elitą, że ta elita ma prawo rządzić, poznaje jak chce kształtować kraj, a następnie, że chce narzucić daną zmianę."

    Trochę powagi. Na jakiej podstawie mam uznać, że jestem elitą i inni mają mnie słuchać? Nie widzi Pan, że to śmieszne jest? Nawet Żydzi swą elitarną rolę uzasadniają "boskim wyborem". A Pan chce być elitą sam z siebie.
    To nawet nie ma uzasadnienia megalomanią.

    Dalej nie będę prowadził dyskusji. Naprawdę - także na ten temat znajdzie Pan coś w sugerowanej książce.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:31:36
    "Na jakiej podstawie mam uznać, że jestem elitą i inni mają mnie słuchać? "
    ===równe===
    "Nawet Żydzi swą elitarną rolę uzasadniają "boskim wyborem"."

    To i to wyssane z palca

    Sztuczki z gniewem i wywyższaniem się, które pan na przemian stosuje, świadczą że nie jest pan pewny siebie, a ja jestem, więc chyba skończone, bo za panem chodzić nie będę.
    "Trochę powagi.Nie widzi Pan, że to śmieszne jest?"

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930