Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 109 komentarzy

Poznanie

Marcin Kotasiński - Blog Marcina Kotasińskiego o filozofii, psychologii, naukach ścisłych i duchowości. PoznaniePoznania.pl

Samoświadomość (hasło)

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wyjaśnienie pojęcia "samoświadomość"

Samoświadomość – to świadomość świadomości, świadomość (samego) siebie, świadomość (własnego) istnienia (bytu, bycia). W tych sformułowaniach widoczne jest, że słowo „świadomość” jest utożsamione ze słowem „istnienie” i „(byciem) sobą”, zostanie to wyjaśnione dalej.

  

Samoświadomość istnieje w podmiocie w dwóch postaciach:

  

1. Jako nadrzędny i autonomiczny wzór świadomości siebie, wzór poznania będący strukturą idealną mechanizmu uświadamiania własnego istnienia, samoświadomości. Wzór ten jest Absolutem, który jest tylko samoświadomy, to znaczy, że tworzy tożsamości jedynie z tym, co poznaje jako siebie w sposób pierwotny i naturalny. Tym jest samoświadomość jako mechanizm uzyskiwania świadomości (wiedzy, znajomości) własnych uczuć, który pociąga za sobą ideę Prawdy, Miłości (wrażliwości), Wolności i Szczęścia, bo z tymi ideałami każdy podmiot chce utożsamić swoje uczucia i świadomość.

  

2. Świadomość siebie potoczna, równorzędna z doświadczeniem siebie i ewentualnie doświadczenia zmysłowego, o ile to brane jest pod uwagę. To stosunek jakim jest używanie idealnego mechanizmu samoświadomości w celu spostrzegania własnego istnienia i warunków w jakich to istnienie ulega uświadomieniu. Warunkami zasadniczo jest sam mechanizm samoświadomości, że taką, nie inną metodą poznania siebie i innych przedmiotów dysponuje podmiot. A zatem do warunków należy także cały Byt, jako źródło samoświadomości i konsekwencje jakie niesie ze sobą Samoświadomość absolutna w postaci reszty doświadczanego Bytu zmysłowego i ponadzmysłowego.

  

Samoświadomość powstaje w oparciu o zwrócenie się (świadomości, uwagi) na siebie i ogląd świadomości, jako świadomości będącej sobą, bo ulega ona identyfikacji z odczuciem siebie, uczuciem bycia (istnienia). W wyniku, w doświadczeniu tym poznający podmiot odkrywa własną podmiotowość w sposób bezpośredni i naoczny, czyli siebie jako podmiot poznający (świadomość) i doznający siebie (uczucie). Ten proces wypełniony aktem oglądu jest zawsze teraz i tu. W następstwie spostrzeżenia tożsamości ze sobą uświadomieniu ulega własne istnienie, jako tożsamość myśli o sobie ze sobą jako doznaniem siebie (odczucie istnienia). Dalszym efektem jest zgodność, iż akt myślenia jest tożsamy z jego treścią, co znaczy, że treść aktów poznawczych, treść świadomości, to skonkretyzowane stany własnej świadomości i uczuć. Ten skonkretyzowany stan może i zasadniczo zawsze dotyczy akceptacji tożsamości pomiędzy uczuciem siebie i świadomością tego uczucia. Ponadto może obejmować wszystkie inne przedmioty poznania zarówno abstrakcyjne i zmysłowe, z którymi w tych samoświadomych spostrzeżeniach podmiot znajduje tożsamość (np. uznaje swoje nazwy, czy umiejętności nabyte).

  

  

Mechanika samoświadomości

  

Ażeby zrozumieć, iż samoświadomość jest mechanizmem należy wziąć pod uwagę podstawowe i niezbywalne własności podmiotu oraz relację jaką są połączone. Tym, co podmiot posiada jest zdolność do odczuwania, doznawania lub przeżywania siebie – dysponuje pierwotnym odczuciem istnienia. I zdolność do poznawania uczuć, czyli zdolność nadawania treści uczuciowej naoczności, czynienia uczuć świadomymi. Samoświadomość powstaje w wyniku uświadomienia odczucia istnienia, odkrycia że jest jakieś odczucie oraz, że źródłem odczucia jest podmiot. Zatem samoświadomość jest bezpośrednim i naocznym poznaniem, że podmiot jest zgodną tożsamością tej samej treści, „sobości” (bycia sobą) w postaci niejasnego uczucia i świadomości, która temu odczuciu nadaje jasność. Ta sama treść w postaci odczucia i świadomości daje podmiotowi świadomość siebie.

  

Ten mechanizm, zapisany powyżej w postaci uproszczonej, pozwala poznać, że pierwotnie podmiot nie jest świadomy tego, że dysponuje samoświadomością, co dotyczy np. zwierząt, czy dzieci, które nie rozumieją kartezjańskiego cogito ergo sumbędącego uświadomieniem tożsamości uczuć ze świadomością tych uczuć. Chodzi więc o to, że podmiotowość wyłania się ze stanu niejasnego, uczuciowego do stanów wyższych, które charakteryzuje gradualnie wyższy stopień nasycenia świadomością własnych uczuć, czyli wyższy stopień uświadomienia tożsamości pomiędzy uczuciami i świadomością. Stopniowość tego procesu wynika z potrzeby poznania siebie przez podmiot, im potrzeba silniejsza, tym dynamika procesu większa. Powoduje, że podmiot z różną częstotliwością rzutuje własną świadomość na własne uczucia. Czyli dokonuje refleksji, odbicia uczuć w „lustrze” świadomości, aby uzyskując ich naoczność uświadamiać sobie, we wciąż wyższym stopniu tożsamość pomiędzy swoim uczuciem istnienia i świadomością istnienia. Ten proces występuje w całym życiu wszystkich podmiotów i prowadzi do poznania siebie. Zauważyć tu należy ścisłą zależność siły jaką dysponuje świadomość, czyli siły z jaką podmiot potrafi świadomością nasycić swoje uczucia. Siła ta wzrasta z szeregiem refleksji, wszelakich, bo we wszystkich występuje podmiot reflektujący siebie, ewentualnie w jakimś skonkretyzowanym stanie umysłu i zmysłów. Świadomość wzrasta, ponieważ każda następna refleksja kierowana potrzebą poznania siebie jest próbą bardziej starannego dotarcia do istoty siebie, czyli dotarcia do uczucia siebie na tyle dobrze odzwierciedlonego w świadomości, aby tożsamość ze sobą jako uczuciami i świadomością , a także wzorem absolutnym (samo)świadomości stała się wiedzą bezpośrednią, naoczną i pewną. Do takiego pewnego aktu dochodzi z natury samoświadomości na dalszym cyklu rozwoju (świadomości), czego świadectwem jest wystąpienie aktu uświadomienia tożsamości świadomości i uczuć w postaci historycznego kartezjańskiego cogito i nie jest to jedyny przykład. Termin „samoświadomość”, czyli świadomość świadomości wskazuje, że podmiot uzyskuje świadomość własnej samoświadomości (świadomość poznała, że ma taki przedmiot jak świadomość, który wie o sobie, świadomości). Następuje to po tym, gdy wcześniejszej swoją świadomość i istnienie utożsamiał z odczuciem, że istnieje, nie wiedząc jasno, czym tożsamość ze sobą jest. Każdy człowiek dąży do samoświadomości, aby w sposób pewny poznać własne istnienie, w którego realność wcześniej w różnym stopniu wątpi.

  

W bardziej szczegółowym poznaniu mechanizmu samoświadomości wychodzi, że proces przechodzenia odczucia istnienia w niezachwianą świadomość istnienia jest procesem szeregowego rzutowania świadomości na uczucie. Jednostkowy akt cogito, zależnie od stopnia osiągniętego samopoznania, to w istocie szereg refleksji, szereg prób naświetlenia świadomością odczucia, w którym każde następne świadome spostrzeżenie (rzut świadomości) odznacza się o stopień lepszym poznaniem uczucia. Uczucie ulega stopniowemu nasyceniu świadomością i podczas tego szeregu rzutów świadomości na uczucie, to drugie odsłania stopniowo strukturę uświadamianej treści, czyli podmiotu. Proces ulega wypełnieniu dopiero w akcie pewnego poznania tożsamości własnych uczuć i świadomości oraz własności jakimi ta tożsamość musi się odznaczać, czyli, że musi być świadomością Prawdy, zgodną z uczuciami, czyli Miłością jaką podmiot chce obdarzać własne istnienie, czyniąc to w sposób wolny, a więc zakładający Wolność podmiotu. Dopiero poznanie takiej struktury siebie, która jest zgodna z naturą wcześniej nieuświadomioną i intuicyjną podmiotu daje w efekcie samopoznanie i uświadomienie tożsamości z wzorem idealnym samoświadomości, czyli z Bogiem, Świadomością absolutną.

  

W związku z nowatorskim wyjaśnieniem samoświadomości w sposób powyższy warto od razu przytoczyć argument przemawiający za tym, aby samoświadomość rozumieć w powyższy sposób, jako świadomość własnych uczuć i uczucia jako źródło świadomości. Wystarczy w tym celu spostrzec następujący fakt, podczas snu, w którym podmiot uczestniczy świadomie, wie że śni i bierze w treści snu bezpośredni udział nie występuje wiedza o własnościach jakie ten podmiot przypisuje sobie w życiu codziennym, czyli nie wie, że w stanie wyższej świadomości, niż stan snu przypisuje sobie jakieś nazwy i umiejętności związane z życiem zmysłowym. Zamiast tego występuje świadomość, iż jest sobą, jak zawsze tym samym sobą, bo dostępne jest mu uczucie bycia tym samym podmiotem, co zawsze. Uczucie własnego istnienia jest trwałą tożsamości podmiotu, taką samą przez całe życie jednostki, z niego wynika to, że zawsze odbieramy siebie jako ten sam podmiot.

  

  

Relacja podmiot – przedmiot

  

Wyjaśniając relację świadomości i uczucia z użyciem terminów podmiot – przedmiot można powiedzieć, że podmiot dokonując oglądu siebie, dokonuje ujęcia w sposób przedmiotowy, a więc statyczny treści swoich uczuć tego, co poznaje jako swoją podmiotowość. Ta przed uprzedmiotowieniem jest mu dostępna jako dynamika uczuć, która zostając spostrzeżona ulega zatrzymaniu i świadomemu oglądowi. Uzyskany w ten sposób przedmiot będąc odbiciem podmiotu wyraża zgodność w tym zakresie z jakim oglądana treść zgadza się z podmiotem, oddaje to czym jest podmiotowość. A jednocześnie zgodność ta nie jest zgodnością zupełną, ponieważ statyczny przedmiot oglądu nie wyraża pełnej dynamiki uczuciowej podmiotu. W wyniku, ten fakt kieruje podmiot ku dalszemu spostrzeżeniu siebie w celu ujęcia w uprzedmiotowieniu dynamiki uczuć, dynamiki podmiotowości. Rezultatem jest szereg statycznych aktów świadomego spostrzeżenia siebie, który jako taki oddaje w swoim przebiegu także dynamikę uczuciową podmiotowości jako całość. Można powiedzieć, że uczucie, doznanie, przeżycie, to swobodny przebieg przez szereg aktów samoświadomości, gdy świadomość aktu jest cząstkowym statycznym ujęciem siebie. Porównując to do interpersonalnego doświadczenia można dać przykład podróżowania jakimś rozpędzonym pojazdem, w trakcie wyglądamy przez okno i jeśli patrzymy wyłącznie wprost, przed naszymi oczami przebiega szereg spostrzeżeń, w których występują różne przedmioty za oknem pojazdu. Gdy odwrotnie staramy się skoncentrować i uchwycić jeden z mijanych przedmiotów staramy się uczynić go obrazem statycznym musząc podążać za nim wzrokiem z prędkością pojazdu, wtedy na krótki moment możemy dostrzec wyraźnie jaki przedmiot jest mijany.

  

Akt samoświadomości można trafnie porównać do odbicia siebie w lustrze świadomości. Dlatego akt samoświadomość poprzedzony procesem, którego akt jest wypełnieniem, to refleksja. Ta refleksja dotyczy własnego istnienia i istnienia wszystkiego z czym istnienie podmiotu jest przez niego utożsamiane. Na przykład z doświadczeniem zmysłowym, które przez obecność cielesną podmiotu w świecie (w tym doświadczeniu) ulega uprzedmiotowieniu i uprawdziwieniu jako istniejące wraz z istnieniem własnym.

  

Refleksja, refleks to odbicie, tutaj jest to odbicie świadomości w sobie samej, w świadomości, co czyni ją samoświadomą. Dlatego refleksja to termin zamienny na samoświadomość, bo samoświadomość zakłada zdolność do refleksji i uzyskania uświadomionej świadomości siebie. Na tej podstawie wraz z poznaniem własnej samoświadomości następuje poznanie wszystkich innych przedmiotów, zarówno zmysłowych i abstrakcyjnych, wszelakich doświadczeń, wszystkiego co podmiot spostrzega. Wynika to z tego, że świadomość własnego istnienia jest najbardziej podstawowych ze spostrzeżeń podmiotu. Ta najbardziej podstawowa wiedza podlega jednak pewnym warunkom, sile nasycenia świadomością refleksji. Dlatego podmiot, na przykład dziecko o niższym stopniu rozwoju świadomości (stopniu poznania w sposób świadomy, że jego podstawową własnością jest samoświadomość i istnienie jako byt mentalny, nie materialny) utożsamia swoje istnienie w wyższym stopniu z odczuciem. Natomiast człowiek dorosły, szczególnie taki, który starał się o poznanie w sposób ponadprzeciętny mógł dojść do świadomej samoświadomości, czyli kartezjańskiego aktu cogitoi dalej. Spostrzega siebie w wyższym stopniu jako byt świadomie samoświadomy i tym samym utożsamiony ze swoją świadomością wraz z większą rezerwą wobec tego, czym wprost nie jest, czyli ze światem zmysłowym. Spostrzeżenie rezerwy narzuca się w refleksji, jako forma twórczej „alienacji” w relacji ze światem, jako jego uprzedmiotowienie w refleksji i upodmiotowiony charakter siebie w trakcie jej trwania, chodzi o spostrzeganą jakościową różnicę w tożsamości ze sobą, a ze światem lub przedmiotem, którym podmiot nie jest z natury. Jednak ze względu na przyzwyczajenia myślowe związane z życiem w świecie zmysłowym może ta treść nie uzyskać akcentu w refleksji podmiotu, co wynika z niewypełnionego samopoznania.

   

Z drugiej strony wszystkie przedmioty inne niż własna podmiotowość, czyli m. in. doświadczenia zmysłowe, ulegają uprawdziwieniu, czyli uznane zostają za istniejące prawdziwie w oparciu o świadomość istnienia jaką ma podmiot. Podmiot jest fundamentem wszelkiej dalszej prawdziwości, własne istnienie podmiotu jest warunkiem istnienia wszystkiego innego (por. solipsyzm). Dopiero podmiot uznając istnienie własne i spostrzegając, że istnieje jakiś przedmiot poznania nadaje mu istnienie. Uznaje, że dany przedmiot istnieje w oparciu o pewność własnego istnienia. Bowiem jeśli podmiot nie mając doświadczenia jakiegoś przedmiotu, na przykład planety, czy gwiazdy w kosmosie, którą astronomowie odkryją dopiero za rok, nie uznaje takiego przedmiotu za istniejący. Ale gdy taki przedmiot ulega odkryciu i w ramach zaufania jakim społeczeństwo obdarza przykładowych astronomów, w oparciu o ich opinie, dany obiekt uzyskuje prawdziwość. Bowiem tylko podmiot dysponuje zdolnością czynienia czegoś prawdziwym. Wiemy o tym, ponieważ jeśli podmiot nie uzna istnienia jakiegoś przedmiotu, nie bierze go pod uwagę w swojej aktywności. To znaczy, nie utożsamia siebie z taką strukturą Bytu i w konsekwencji jego działania pozbawione akceptacji istnienia danego przedmiotu są dla tego przedmiotu destrukcyjne. Oczywistym przykładem może być znany z historii hitleryzm, który odbierając prawo do istnienia żydom i innym nacjom działał skrajnie dla nich destrukcyjnie. A więc spostrzeżenie własnego samoświadomego istnienia, także cielesnego uznanego wcześniej za prawdziwe, ulegając spostrzeżeniu w doświadczeniu zmysłowym, powoduje przeniesienie i odbicie doświadczenia zmysłowego do własnego istnienia samoświadomego, ulega przeniesieniu do mentalności. W ten sposób doświadczenie zmysłowe ulega uprawdziwieniu, bo treść zmysłowa zostaje tą drogą utożsamiona z treścią ponadzmysłową. Podmiot uznaje, że prawdziwie istnieje w doświadczeniu świata, że świat zmysłowy istnieje prawdziwie. Dochodzi do porównania własnego istnienia jako podmiot z istnieniem w doświadczeniu. Postrzeżona zgodność istnienia myślanego z istnieniem w doświadczeniu potwierdza prawdziwość doświadczenia. Innymi słowy, źródłem Prawdy jest podmiot i ten fakt prowadzi do obiektywizmu, nie subiektywizmu, bowiem takim samym kryterium Prawdy jakim jest samoświadomość dysponuje każdy podmiot, jedynie w różnym stopniu uświadomionym.

   

Samoświadomość jest metodą spostrzegania wszelkich doświadczeń, która poprzedza każde inne doświadczenie. Ponieważ samoświadomy podmiot zawsze najpierw musi spostrzec własne istnienie (przynajmniej w sposób podświadomy lub nisko uświadomiony), uznać je za prawdziwe, aby na postawie tego samouobecnienia (się sobie) móc następnie spostrzegać, że istnieje cokolwiek więcej: doświadczenie zmysłowe, konkretne przedmioty zmysłowe, czy abstrakcyjne itp. Zatem, aby móc spostrzec obecność czegoś wokół, najpierw należy spostrzec obecność siebie, podmiotu poznającego. Ten fakt, ze względu na oczywistość własnego istnienia, na jego odgórne zakładanie w każdym doświadczeniu, następuje podświadomie lub uświadomiony jest w niskim stopniu kierując uwagę podmiotu od razu na dalszą treść doświadczenia. Całe ludzkie życie to ciągły proces spostrzegania siebie przy pomocy mechanizmu samoświadomości na podstawie, którego podmiot identyfikuje siebie z sobą przez cały proces życia. W tym długim ciągu refleksji, podmiot co krok z coraz wyższym udziałem świadomości potwierdza tożsamość z sobą samym za każdym razem przekonując się, że jest tym samym podmiotem, zmianie ulegają jedynie cechy przygodne przypisywane sobie w związku z życiem zmysłowym. Samoświadomość, czyli to samo uczucie istnienia, na które rzutujemy świadomość, chcąc poznać czym jest, jest podstawą trwałej identyfikacji z sobą.

  

  

Doświadczenie samoświadomości

  

Aby lepiej zrozumieć zjawisko samoświadomości należy odróżnić to świadome doświadczenie siebie od strony idealnej i realnej, czyli psychologicznej, filozoficznej i duchowej od strony empirycznej.

  

Samoświadomość w realnym empirycznym znaczeniu, to spostrzeganie własnej obecności w doświadczeniu zmysłowym, w którym otaczają myślący podmiot różne przedmioty i zjawiska (zmiany), wśród nich spostrzega on siebie w tożsamości cielesnej ustalonej krótko po narodzinach w świeci. Obecność tych przedmiotów i zjawisk (także ciała, choć w jego przypadku tożsamość jest silniejsza) stanowi uzupełnienie aktu refleksji, bowiem obecność tego samego otoczenia przed i po akcie refleksji potwierdza dla podmiotu zasadność stwierdzenia własnego bycia w świecie, realność empiryczną siebie. Należy zaznaczyć, że z punktu widzenia samopoznania, czyli rozwijania poznania samoświadomości wiedza empiryczna o sobie staje się złudna, już w prostym akcie cogitopojawia się wniosek o naturalnej nietożsamości podmiotu z materią, jednak ta kwestia wymaga osobnego omówienia.

   

Samoświadomość od strony idealnej, ponadzmysłowej, to akt poznania własnego istnienia w sposób odróżniony i z rezerwą wobec całego doświadczenia zmysłowego, ponadmaterialny. To akt transcendemtny (transcendencja mentalna, świadoma) względem empirycznego doświadczenia samoświadomości. Następuje w wyniku myślowego odróżnienia się podmiotu od własnej cielesności i całościowego przyzwyczajenia do uznawania siebie za byt zmysłowy zależny od świata zmysłowego. To rezultat poszukiwania własnego istnienia w świecie i u wypełnienia tego procesu w ciele, w którym poznający podmiot nie potrafi siebie zlokalizować dokładnie, przykładem takiego przebiegu jest relacja Kartezjusza na temat cogito ergo sum1. W wyniku odróżnienia i przyjęcia rezerwy wobec zmysłowości dochodzi do świadomego oglądu siebie w myśleniu o sobie, co następuje w oderwaniu od zmysłowości i cielesności. Kierunek takich pozacielesnych poszukiwań samoświadomości potwierdzają badania empiryczne, np. neurologii lub chirurgii, które nie potrafią do dziś po wielu latach poszukiwań zlokalizować świadomości i samoświadomości w tkance mózgowej2.

  

  

Statyczny i dynamiczny aspekt samoświadomości

   

Samoświadomość należy rozpatrywać z punktu widzenia statycznego i dynamicznego.

   

Samoświadomość statyczna, to spostrzeżenie własnego istnienia zawsze teraz i tu. To jednostkowy proces dochodzenia do wypełniającego aktu świadomego spostrzeżenia własnej samoświadomości, może go zwieńczyć stwierdzenie: „Ja!”, „Ja jestem!”, „To ja!” lub podobny. Takie wystąpienie siebie we własnym spostrzeżeniu to akt statyczny, bo stwierdzone zostaje własne istnienie w sposób szczytowy, na wierzchu całego doświadczenia. Przykładem jest wspomniane wyżej kartezjańskie cogito.

   

Samoświadomość od strony dynamicznej, to proces rozwoju świadomości wypełniający całe życie podmiotu ludzkiego lub innego3. To bardzo szerokie zjawisko poznania siebie przez podmiot, które jest w pełni naturalne i w pewnym zakresie niezależne od woli podmiotu, to znaczy, że występuje pomimo biernego stosunku podmiotu do poznania siebie, nawet gdy ten jest zainteresowany tylko życiem zmysłowym. Rozwój świadomości polega ogólnie na tym, że w swoim rozwoju, samoświadomy podmiot, w szeregu doświadczeń siebie, uświadamia sobie własne istnienie w stopniu coraz lepszym. Szereg codziennych, biernych lub czynnych refleksji odznacza się coraz większym nasyceniem świadomością uczucia istnienia, co znaczy, że podmiot stopniowo zbliża się do odkrycia swojego czysto mentalnego istnienia poznawanego w sposób ponadzmysłowy. Świadomsze4 poznawanie własnego istnienia następuje, na przykład na podstawie odkrywania umiejętności wykonywania jakiejś czynności, tudzież używania jakiegoś przedmiotu, a tym bardziej używania samoświadomości, co jednak dotyczy dalszych etapów tego procesu, gdy samoświadomość jest uświadomiona. Proces poznawania własnego umysłu, czyli rozwijania świadomości polega na odkrywaniu czegoś więcej o sobie w oparciu o refleksje na temat samoświadomość lub na wcześniejszych etapach polega na poznawaniu siebie na podstawie przedmiotów abstrakcyjnych lub jeszcze wcześniej na podstawie refleksji o przedmiotach i doświadczeniach zmysłowych. Zawsze, każda z refleksji niezależnie od rodzaju przedmiotu następuje najpierw na podstawie odkrycia siebie, następnie odkrycia własnego istnienia w relacji do danego przedmiotu poznania, czyli odkrycia przedmiotu i relacji. W ramach poznawania dotąd nieznanej własności przedmiotu, nowej możliwości, gdy dochodzi do tego poznania, świadomszemu uobecnieniu ulega podmiotowość przez samoświadomość, a więc samoświadomość. W każdej, a szczególnie w silnych refleksjach wywołanych poznaniem możliwości zupełnie nowej i nieoczekiwanej rozbudzeniu ulega świadomość, uważność, a więc samoświadomość. Proces ten prowadzi podmiot, czy w sposób aktywny z jego udziałem, czy w sposób bierny do coraz lepszego uświadomienia samoświadomości i istnienia jako byt o charakterze mentalnym wyłącznie. W sensie najwyższym, proces refleksji wypełniający całe życie podmiotu, nawet podczas snu i innego typu podświadomych stanów jest sięganiem do swojego źródła, czyli uczuć i poznawaniem tego czym podmiotowość jest z natury. Zatem wypełniający ten proces moment samopoznania jest poznaniem natury świadomości (podmiotowości), poznaniem zgodnej tożsamości z własną naturą i poznaniem Bytu absolutnego, Świadomości absolutnej. Bowiem wraz z samopoznaniem uświadomieniu ulega to, że cały ten proces jest uniwersalnym schematem poznawczym dotyczącym wszystkich podmiotów i wraz z jego wypełnieniem uświadomieniu ulega wspólna tożsamość Absolutu z jednostką. Dochodzi do wzajemnego poznania i zgodnej identyfikacji ze sobą, bowiem Bóg jest Bytem, który zna siebie i spełnia swoją naturę. Wtedy mamy do czynienia z terminem Wyzwolenie, Oświecenie (duchowe) lub innym, które w różnych kulturach oznaczają wypełniający przewrót poznawczy w jednostce. Warto zauważyć, że poznanie bierne oznacza, że podmiot pozwala doświadczeniom dominować nad sobą, one rzucają nim niezależnie od jego woli. Aktywny sposób poznania siebie oznacza większą dynamikę i kontrolę nad tym procesem.

   

W sposób szczątkowy proces rozwoju świadomości jest opisywany w nauce, główną pracę w tym zakresie wykonał psycholog rozwojowy J. Piaget, ale opisał tylko pierwsze z czterech cykli poznawczych dotyczące dzieci i młodzieży, dorosłych w zakresie biernego rozwoju. W terminologii tego Autora to w kolejności: faza sensoryczno-motoryczna, przedoperacyjna, operacji konkretnych i operacji formalnych. Dalsze prace psychologiczne mówią o dalszych etapach, jednak w sposób bardzo niejednoznaczny i niejasny. Pewien jaśniejszy szkic przedstawił psycholog transpersonalny K. Wilbera. W punktu widzenia filozoficznego można wspomnieć m. in. o J. P. Sartre i jego psychologii fenomenologicznej. Autor niniejszego opracowania także zajmuje się rekonstrukcją procesu rozwoju świadomości pod nazwą „Ewolucja ludzkiej świadomości”. Deklaruje, iż dokonał samopoznania i utożsamienia siebie z Bytem absolutnym. W wyniku tej pracy opisuje proces rozwoju świadomości w postaci sześciu ludzkich cykli i siódmego, który należy już do stanu Wyzwolenia. Przedstawia także konkretne metody poznawania siebie.

   

Każdy z opisywanych cykli poznawczych pozwala uprościć się do rozwoju najbardziej podstawowych własności podmiotu. Ulegająca rozwinięciu w cyklicznych skokach poznawczych świadomość pozwala na większe nasycenie dalszych refleksji świadomością. Najprostszym sposobem mierzenia rozwoju jest badanie zdolności abstrahowania, zdolności do ujmowania coraz bogatszych struktur przedmiotów abstrakcyjnych oraz świadomość z czym poznający siebie podmiot utożsamia się. W procesie ewolucji świadomości występuje kilka ważnych etapów poznawczych. Jednym z nich jest moment uświadomienia samoświadomości (cogito) wynikający z naturalnego postępu procesu rozwoju. Jest to etap poznawczy, na którym po raz pierwszy dochodzi do rozpoznania własnej refleksyjności przez podmiot w sposób świadomy. Wcześniej samoświadomość także jest spostrzegana świadomie, ale poznający podmiot nie zwraca na nią uwagi w sposób dostatecznie świadomy, potrzebny do jej świadomego rozpoznania. Służy ona wtedy w zmiennym stopniu do spostrzegania swojego istnienia jako odczucia istnienia. Dlatego świadoma wiedza o samoświadomości pozostaje niskouświadomiona.

   

Proces rozwoju samoświadomości, świadomości, znajomości własnej natury i źródła, Świadomości absolutnej, tworzenia zgodnej relacji pomiędzy świadomością (rozumem) i uczuciami, rozwoju abstrakcyjnego myślenia, czyli ogólnie ewoluowanie świadomości prowadzi do samopoznania będącego samorealizacją. Ten szczyt poznawczy, Wyzwolenie osiągnięty został przez takie jednostki jak Jezus Chrystus, Budda, Mahomet, Szri Ramana Mahariszi, Jiddu Krishnamurti, Sathya Sai Baba, Patańdżali i wielu innych z dalekiego wschodu, którzy zadeklarowali lub dawali szereg świadectw o swoim Wyzwoleniu, np. przez wysoce uzgodnione wypowiedzi (pozbawione sprzeczności). Można Wyzwolenia doszukiwać się także w tradycji europejskiej u Parmenidesa, biorąc pod uwagę trafność dzieła „O naturze” w relacji do samopoznania oraz u Sokratesa. Niezależnie od tego, z prowadzonych badań jednoznacznie wynika, że każdy człowiek ma na celu samopoznanie, w tym celu zjawił się w Bycie i idąc za myślą Parmenidesa celem jego jest uznanie iż Byt istnieje, a Niebyt nie może. W tych ramach samopoznanie wiąże się z uznaniem wyłącznie za realny Bytu i zakwestionowanie Niebytu w postaci mniemań, a więc chodzi o stworzenie zgodnej tożsamości ze Świadomością absolutną, z tym co Istnieje, nie ze słabościami skłaniającymi do twierdzenia sprzeczności z Bytem.

  

  

  

Przypisy:

1R. Descardes: Medytacje o pierwszej filozofii. Przeł. M. i K. Ajdukiewicz, PWN Kraków 1958r., s. 31-32

2Pod poniższym linkiem znajduje się podsumowanie ponad 20 letnich badań w zakresie poszukiwania samoświadomości w mózgu. http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0038413 Dostęp od 2012r.

3Można tu wspomnieć o zwierzętach, jak niektóre małpy i inne ssaki lądowe, ptaki, czy zwierzęta morskie itd., u których w badaniach stwierdzono istnienie samoświadomości, zdawały sobie sprawę, że kropka naniesiona na czoło przez badaczy leży na czole obserwującego siebie w lustrze zwierzęcia. http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,396040,prof-turlejski-samoswiadomosc-nie-powstala-przez-przypadek.html Dostęp od 2013r., http://www.eduscience.pl/artyku%C5%82y/niewiele-gatunk%C3%B3w-zwierz%C4%85t-zda%C5%82o-tzw-test-lustra Dostęp od 2014r.

4Wyżej nasycone świadomością.

 

 

Bibliografia:

 

1. F. Copleston: Historia filozofii: Od Fichtego do Nietzschego. przeł. J. Łoziński, t. 7, PAX, Warszawa 1995r.

2. J. R. Searle: Umysł na nowo odkryty. PIW, Warszawa 1999r.

3. J. P. Sartre: Wyobrażenie; fenomenologiczna psychologia wyobraźni. Przekład Paweł Beylin. Warszawa 1970r.

4. H. Puszko: “Być Stendhalem i Spinozą…”. Szkic o filozofii J – P. Sartre’a. Warszawa 1997r.

5. J. Piaget: Jak dziecko sobie wyobraża świat. red. nauk. Maria Kielar-Turska. Warszawa 2006

6. K. Wilber: Krótka historia wszystkiego. przekł. Henryk Smagacz. Warszawa 2007

7. Słownik terminów i pojęć filozoficznych. Opracował Antoni Podsiad, Warszawa 1983

8. A. Ayer: Problem poznania. Przeł. E. König – Chwedeńczuk, Warszawa 1965

9. R. Descartes Medytacje o pierwszej filozofii. przekł. M. i K. Ajdukiewicz, Kraków 1958r.

10. R. Piłat: Samowiedza. http://docplayer.pl/3365411-Samowiedza-robert-pilat-uksw.html Dostęp od 2017r.

11. R. Piłat: Czy istnieje świadomość? Warszawa 1993r.

12. R. Piłat: Powinność i samowiedza. Warszawa 2013r.

13. Patańdżali: Jogasutry. Gliwice, Helion 2003r.

14. S. Baleya: Drogi samopoznania. Kraków, 1947r.

15. M. Kotasiński: Rozwój duchowy a samoświadomość. Gdynia, Novaeres 2012r.

16. G.C.C. Chang: Buddyjska nauka o całości istnienia. Wyd. „A”, Kraków 1999r.

17. G. Reale: Historia filozofii starożytnej. T. I., KUL, Lublin 1999r.

18. D. Kubok: Prawda i mniemania. Studium filozofii Parmenidesa z Eleii. Wyd. UŚ, Katowice 2004r.

19. W. Dynowska: Nauki Szri Ramana Mahariszi. Pegaz, Kraków 1993r.

20. http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0038413 Dostęp od 2012r.

21. http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,396040,prof-turlejski-samoswiadomosc-nie-powstala-przez-przypadek.html Dostęp od 2013r., http://www.eduscience.pl/artyku%C5%82y/niewiele-gatunk%C3%B3w-zwierz%C4%85t-zda%C5%82o-tzw-test-lustra Dostęp od 2014r.

22. R. Ziemińska: Samoświadomość i samowiedza z punktu widzenia epistemologii.http://www.whus.pl/files/whus/02-Zieminska.pdf Dostęp od 2017r.

23. S. Judycki: Samoświadomość i unikalność osób ludzkich.http://www.kul.pl/files/57/wydzial/judycki/samoswiadomosc.pdf

24: K. Gloy: Wprowadzenie do filozofii świadomości. Problematyka i historia zagadnienia świadomości oraz samoświadomości. WAM, Kraków 2009r.

25. J. Piaget: Mowa i myślenie dziecka. PWN, Warszawa 2005r.

26. Psychologia rozwoju człowieka. Red. nauk. J. Trempała. PWN, Warszawa 2011r.

27. E. Husserl: Idea fenomenologii. Przeł. J. Sidorek, PWN, Warszawa 2008r.

28. M. Frank: Świadomość siebie i poznanie siebie. Przeł. Z. Zwoliński, Oficyna Naukowa, Warszawa 2002r.

29. J. Mellibruda: Poszukiwanie samego siebie. Nasza Księgarnia, Warszawa 1977r.

30. Z. Zaborowski: Teoria treści i formy samoświadomości. Żak, Warszawa 2000r.

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Temat wymagający, 5*
    .Tyle ze w tym maśle maślanym trudno zachować ciąg myśli .
    Dużo słów a tak naprawdę nic z tego nie wynika . Niestety świadomość jest już poza możliwościami poznania jej przez człowieka . Ona jest i koniec , kropka .
    Fizyczny mózg to inna bajka .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031