Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
84 posty 109 komentarzy

Poznanie

Marcin Kotasiński - Blog Marcina Kotasińskiego o filozofii, psychologii, naukach ścisłych i duchowości. PoznaniePoznania.pl

Możesz osiągnąć Szczęście

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

To, co w tytule

Jeśli ktoś poczuł kiedyś Szczęście, choćby chwilowe szczęście musiał dostrzec, że jest ono pociągające, co oczywiste, ale pociągające w szczególny sposób. Nie jedynie w sensie wzbudzania naszego zainteresowania, to jasne. Ale, że nasze zainteresowanie jest wynikiem poczucia pociągania, naturalnie ciągnie nas, aby poszerzyć ten stan, przeistoczyć się w Szczęście bardziej, chęć wzmacniania i wyciągnięcia go w nieskończoność. Otóż, to nie jest trywialna rzecz. Bo występujące w tym nasze (aktywne) pragnienie i (bierne) doznanie pociągania do stanu Szczęścia ma szczególną konsekwencję – można nim sterować, bo jest tu nasza przytomna obecność. Pisząc prosto bądź przenosząc się do alternatywnego układu pojęciowego, umysł to programator, przedmiot do zaprogramowania, i równocześnie umysł to my – programista. Wszystko razem w jednym – wystarczy pragnąć Szczęścia, aby go szukać. Znajdować, aby poznawać jego cechy, postacie, odsłony, przeistoczenia. Pamiętać przy tym, że Szczęście jak umysł, w którym następuje jest ponadprzedmiotowe, to znaczy, nie zależy od przedmiotów, które mogły ten umysł wzbudzić do poczucia szczęścia. To przedmioty zmysłowe i abstrakcyjne, a chodzi tylko o Szczęście. Ono jest dość abstrakcyjne, tak jak potrzebuje umysł. Wystarczy zaprogramować się wprost i z tym chodzić przez życie. Teraz jak masz „program Szczęście” już tylko od Ciebie zależy, czy wpuścisz w program wirusa „nieudanej codzienności”. To jest „proste jak drut”, tylko kiedy uważasz, że masz być szczęśliwy idziesz do Szczęścia. Puścisz tę myśl – pamiętaj – zaprogramuj się znów: pragnij Szczęścia całym sobą. Wystarczy teoria, aby wystąpiła praktyka. I nie chwiej wiarą, bo to inny program, wirus.

 

 

  

Ps. Napisałem tak i to dziś, bo miałem „erupcję Szczęścia”. Zdałem dziś egzamin z metodologii na studiach doktoranckich, ale to zdarza się ludziom dość często, na szczęście, poza tym z przedmiotów ten był chyba najciekawszy. Ważne jest w tym coś innego, dziś pchnąłem mur... ten „The Wall” z Pink Floyd. W mojej ocenie powiedziałem na egzaminie dwie merytorycznie ważne rzeczy, że cała metodologia to kreacjonizm pojęciowy i przedstawiłem wzór Prawdy, czyli kryterium uzasadniając, co wcześniej i jeszcze napomknąłem o literackim użyciu słowa „rzeczywistość” w nauce. Ponadto odważyłem się publicznie powiedzieć pracownikowi naukowemu, którego bardzo lubię, dlatego rzekłem, dr hab. Krzysztofowi Szymankowi, że moje propozycje naukowe, teorie, czy jak kto to chce zwać, przedstawiać zacząłem w 2003 roku i starałem się przez 13 długich i wyczerpujących lat. Nie udało mi się wcześniej, bo stanął przede mną „The Wall”, oszukał mnie i okrutnie skrzywdził, nawet nie chciał zerknąć, co zrobił. Dziś to pchnąłem, nie uderzyłem, czy kopnąłem i nie rozbiłem, nie było to moim zamiarem, nie pękł, tego też nie chciałem. Ale chciałem uderzyć trafnie, do granic jego wytrzymałości, nadać mu tyle energii, aby ją jeszcze zniósł i nie pękł. Po to, aby w fali energii jaką musiał po sobie roznieść, sile jaka przeszła i musiał rozproszyć, przeczytał wyraźnie jakie znaczenia niesie. To macie, Szczęście :)

Co to, kto to jest „The Wall”? Już albo wcale? Gdy pisałem, nikt nie słuchał. Bóg was ludzie ogrywa w karty, jak chce, tyle na temat nauki.

 

 

 

KOMENTARZE

  • Gratuluję
    Gratuluję zdania egzaminu i trafnej teorii.
    Anglicy mówią,,If you want to get something done you have to do it''znaczy to tyle że musisz mieć plan(marzenie)zacząć to robić(z wiarą) i wtedy osiągniesz cel.Bardzo często to działa ale bez chęci,wiary i pracy to się nie uda.
    Anglicy też mówią,,If something is not broken don't fix it''znaczy to że jeśli coś działa(jest nie zepsute)to nie naprawiaj tego(nie ruszaj).
    Zgadzam się z Twoją teorią i wierzę że to możliwe.Jest to nie łatwe ale do zrobienia.Jest trudniej coś takiego zrobić kiedy potrzebujesz zespołu albo dużo ludzi bo mało osób w to wierzy.Jeżeli stracisz wiarę przegrywasz to działa jak wirus w komputerze.Ja ze swoją teorią idę dalej.Każdy mózg to komputer (każdy z innym oprogramowaniem i procesorem)napędzany fizycznym pożywieniem,możliwy do wprowadzania małych zmian w dzieciństwie oraz po tragedii lub nieszczęściu bo człowieka nie zmienisz za życia tak jak systemu chyba że upgrade po śmierci ale już w innym ciele.
    Jeszcze raz gratuluję!
  • @maro 23:40:28
    Jeśli chodzi o system i możliwe zmiany, wystarczy dobrze go poznać, a także poznać drogę jego ewolucji i można robić wszelkie zmiany.
    Dziękuję i pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031