Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
79 postów 107 komentarzy

Poznanie

Marcin Kotasiński - Blog Marcina Kotasińskiego o filozofii, psychologii, naukach ścisłych i duchowości. PoznaniePoznania.pl

Owad ma dojrzałą (i) świadomość

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziś w nocy doświadczyłem niezwykłego zjawiska...

Dziś w nocy doświadczyłem niezwykłego zjawiska, było to spotkanie. Dosłownie – spotkałem się swoją świadomością ze świadomością owada. Było to obcowanie z innym bytem podmiotowym w „skórze” owada. To był ten jegomość:

Siedzę nad książką Woleńskiego i czytam o teoriach prawdy, Prawdzie i prawdziwości itp. Zapisałem się na studia doktoranckie, jutro mam rozmowę. Świeci jedna lampa, krąży wokół niej kilka owadów. Lata w okolicy Chrysoperla, czasem podlatuje i siada obok. Wreszcie, kilka kwadransów później siada na moim środkowym palcu lewej dłoni. Patrzę sobie na nią, dlaczego mnie zaczepia i czy wie o tym? Ale nie reaguje, wpatruje się tymi wielkimi oczyma, bardziej pod siebie. Na zdjęciu widać jakie ma wielkie „gały” w stosunku do głowy. Myślę, czy jakoś się z tym owadem skomunikuję. Nie mając jasnego pomysłu, podnoszę rękę do lampy umieszczając ją z Chrysoperlą w prostej linii pomiędzy żarówką i moim okiem. Chciałem pooglądać przez, bo to zielony i trochę bezbarwny owad, szklisty. Ale światło dominowało nad zarysem. Zdarzyło się jednak kuriozum. Owad dzięki światłu spostrzegł, że znalazł się wprost w mojej uwadze, naświetlony. Że dociekam, kim on jest? Odsuwam rękę, nie mogąc go wyraźnie prześwietlić światłem żarówki. On zaś, siedząc na moim palcu podniósł głowę i wprost na mnie patrzy. Prosto w moje oczy swoimi wielgachnymi, dominującymi nad ostro zakończonym „nosem” i głową brązowymi oczami. Siedzimy na wprost siebie i patrzymy sobie prosto w oczy. Trwa to kilka sekund, takich dłużących się sekund, podczas których traci się wszelką wątpliwość, że ktoś patrzy Ci się Czytelniku prosto w oczy. Po tej chwili, gdy żeśmy się poczuli i dokładnie na wpatrywali w siebie, Chrysoperla zrywa się do lotu i ląduje wprost na moim nosie. Jakby tego było mało, abym nie zapomniał. Chwilę stoi, raz lub dwa trochę zmienia pozycję. Siedzi tak, z 10 długich sekund mojego znieruchomienia, bo przecież nie ruszę przyjaciela, który właśnie oznajmił mi swoje istnienie, i odlatuje.

Czy serio ktoś myśli i potrafi uzasadnić, że coś innego, jak podmiot może popatrzeć w nasze oczy tak samo, jak uczyniłby to podmiot ludzki? W tym spojrzeniu owada wraz z życiem było coś więcej – wola abym o tym poinformował, to do mnie dotarło.

 

Ps. Swoją pracę doktorską zamierzam wypełnić teorią Prawdy, będzie lepsza od teorii Tarskiego – o ile wszystko pójdzie zgodnie z tą myślą.

KOMENTARZE

  • @
    cyt://Siedzę nad książką Woleńskiego i czytam o teoriach prawdy//

    Członek założyciel Żydowskiego Stowarzyszenia B'nai B'rith w Rzeczypospolitej Polskiej, a w latach 2007-2012 pełnił funkcję wiceprezydenta.
  • Sa zastanawiajace zwierzeta ale sa to wyjatki.
    Jako dziecko zaprzyjaznilem sie z jedna z krow u mojej babci na wakacjach.Byla wyjatkowo inteligientna.Jak wychodzilem na pastwisko to podbiegala do mnie, nastawiala sie do glaskania, pozwala sie ujezdrzac.Nie przeszkadzalo jej, ze pilem jej mleko prosto z dojka.Gdy przyjezdrzalem na nastepne wakacje poznawala mnie i biegla do mnie.

    Kiedys kupilem 20 kurczat 1 dniowych i dalem pod lampe.Zwykle jak dawalem im nowe picie i jedzenie, kurczeta dostawaly histerii i zbijaly sie w kupe w rogu kojca.Jedno z nich bylo spokojne , przygladalo sie co robie, dawalo sie dotknac, nie uciekalo.Pozniej jak wchodzilem do kurnika to wyskakiwalo na kojec jakby chcialo mnie powitac.Jak kurka juz wydoroslala to jadla z reki a gdy usiadlem to wskakiwala mi na kolana, z kalan na ramiona a z ramion na glowe.

    Teraz mam 3 krolice i jednego krolika i ten to jest pieszczoch.Moze byc glodny a gdy otwieram klatke i dam mu jakis smakolyk to nie zwraca na to uwagi tylko lize mnie po palcach i kladzie sie by go piescic.Zamyka oczy i mozna go tak glaskac w nieskonczonosc.
  • @staszek kieliszek 21:34:00
    Kura wyraźnie dojrzalsza od reszty.

    Mój pies często, gdy chce coś zakomunikować czeka, aż spojrzę mu w oczy, wpatruje się.
  • @Arjanek 20:21:27
    Robimy dalej naukę, musimy się na coś zdecydować?
  • @Nibiru 22:08:32
    Własnie chciałem zadać kieliszkowi to samo pytanie. Sam mam bowiem z tym problem. Mam kilkanaście kur na jajka dla siebie. Nie robię z nich rosołu. Dzisiaj będąc na targu, dokupując kur(lis) , chciałem kupić trochę młodych gąsek. Ale jak pomyślałem , że będę musiał je ubić , to zrezygnowałem. Przywiązuję się do zwierząt i potem trudno je zabić i wrzucić do garnka .
    Tych w sklepie przynajmniej się nie zna i się nimi nie opiekowało....
  • @zadziwiony 22:50:03
    Oczywiscie zabijam me zwierzeta bo musze to robic sam.Zabicie kury u rzeznika(oczyszcza ,wypatrosza, popakuja) kosztuje $5.To wiecej niz kura ze sklepu.Nie trace jednak snu z tego powodu.

    Znajomy, ktory ma odebrane prawo jazdy dozywotnio, za wielokrotne jazdy po pijanemu, daje swe kury do rzeznika, bo uczuciowy.Jak narazal zycie innych to jakos uczuciowy nie byl.

    Sasiad z naprzeciwka mial wilczura chorego na raka i zwierze bardzo sie meczylo.Zal mu go bylo uspic.Kiedys przyszedl do mnie abym go zastrzelil.Powiedzialem mu, ze dziury kopac mu nie bede ale moge psa zastrzelic.Na moment egzekucji sasiad poszedl do swego domu a pies po otrzymaniu kuli 9mm Makarow odszedl do psiego nieba.Po chwili sasiad wrocil i plakal jak dziecko.Ten uczuciowy sasiad nie mial skrupolow by pojsc do motelu z kilkoma Murzynkami gdzie zarazil sie adidasem, narazajac tym zone i corke.Zmarl w ciagu 2 lat.

    Tu gdzie mieszkam jest pelno szkodnikow.Jak nie zwierzeta to ludzie.Nie ma tygodnia bez zastrzelenia dzikiego krolika, wiewiorki, szopa.Nawet kojot raz mi sie trafil.To cale towarzystwo niszczy ogrod, podchodzi do kur.Klatka z przynenta zawsze jest nastawiona.Mam tez zelaza bo widzialem raz lisa.Natomiast w domu sa pistolety naladowane w strategicznych miejscach na wypadek gdyby Murzyn zlozyl niezapowiedziana nocna wizyte.Jak zastrzele to tez nie bede tracil snu z tego powodu.Albo ja olbo oni.
  • @staszek kieliszek 01:44:26
    W obronie własnej, czy by zaspokoić głód, też zabiję gdy zajdzie taka potrzeba. Nie traktuję więc zabijania doktrynalnie, ale unikam gdy nie ma takiej potrzeby. Oczywiście nie oceniam negatywnie nikogo kto hoduje i zabija swój inwentarz.
  • *****
    ciekawe spojrzenie na tego owada ale chyba wnioski zbyt daleko idące , t zn jest raczej pewne ,że dla niego Twój nos i oczy mogły być obiektem zainteresowania jedynie w sensie jakiejś "regulacji instynktu " czyli co najwyżej "badał " czy istnieje zagrożenie albo czy da się coś zjeść , sami ludzie nie wykształcili jeszcze pełnej kontroli reakcji oczu czyli nie zawsze jest tak ,że to co ktoś nam przekazuje wzrokiem jest zgodne z naszymi oczekiwaniami , a skoro nam się to jeszcze nie udaje , to tym bardziej organizmom mniej "rozgarniętym " :)))
  • @puuuq 22:13:04
    "to co ktoś nam przekazuje wzrokiem jest zgodne z naszymi oczekiwaniami "

    Jeśli to argument, proszę go wyjaśnić. Z całą pewnością reakcje owada nie wskazywały że boi się, czy szuka jedzenia, musiałby się wtedy jakoś ruszać. Ten był spokojny, a wcześniej ruszał się swobodnie. Bezruch i spojrzenie wskazuje na zrozumienie spojrzenia w oczy.
  • @Marcin Kotasiński 13:36:44
    Zwyczajne puszczenie "perskiego oka" niekoniecznie musi przynieść przewidywany efekt , t zn może być tak ,że odbiorca tego "zabiegu" od razu się obrazi ale może też być tak ,że wyrazi chęć "pogłębienia " znajomości , poza tym mamy szereg pojęć "wokół wzrokowych" np "maślane oczy " czy "chłodne oko " albo "bystre czy sokole" i za każdym razem chodzi albo o jakąś umiejętność wyrażenia "stanu ducha" albo zdiagnozowanie "stanu zdrowia " i teraz można zapytać w jakiej kondycji był ten i w ogóle są wszystkie owady ?czy takie pytanie nie zahacza o śmieszność ?no bo jeśli wg Ciebie , ten konkretny owad zajrzał Ci w oczy na tyle skutecznie ,że odebrałeś to jak sygnał o tym ,że on wie ,że jest też istotą świadomą swojego życia , to mamy tu jakiś "krok dalej" od manicheizmu , który w prawdzie zakładał jakieś "elementy światła " czy samo "dobro" w każdym organizmie żywym ale czy świadomym ? to chyba nie , przynajmniej jak dotąd nigdzie o tym się nie dowiedziałem
  • @Katana 14:50:05
    "A to "złotooki". "Wpadł mi w oko" też w poniedziałek,"

    Co to znaczy, można rozwinąć tę myśl?
  • @puuuq 17:26:04
    Jak tłumaczyć spojrzenie następnie przeskok na nos?
  • @Marcin Kotasiński 22:55:17
    -----a jak myślisz, aby bajka ? .... małe a inteligentne.

    https://www.youtube.com/watch?v=jnNyXeyO-ok

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930